Header Ads Widget

Ticker

6/recent/ticker-posts

W końcu dotarły:)

Wciąż jestem na odwyku kosmetycznym, ale dotarły do mnie dwie rzeczy, które zamówiłam jeszcze w marcu, więc od razu chcę Wam je pokazać:
Missha Perfect Cover w odcieniu 13 i pojemności 20 ml (travel, ale chciałam tylko na spróbowanie), oraz Missha Signature Wrinkle Filler w odcieniu 21 (10 saszetek, bo nie chciałam od razu kupować pełnego wymiaru nie znając odcienia). Kupiłam te rzeczy u różnych sprzedawców i każdy z nich dodał jeszcze saszetki innych produktów na spróbowanie. Cenowo wyszło to niewiele, coś koło 4 funtów każdy z tych kremów, także jestem happy, że w końcu je mam.
Dzisiaj zaczęłam testowanie Misshy Perfect Cover i mimo tego, że jest trochę za jasna i trochę beżowa, to dopasowuje się bardzo dobrze i nie wygląda to źle. Myślę, że za jakiś czas napiszę o swoich wrażeniach i porównam kolory.
A tymczasem Kochane życzę Wam Wesołych Świąt, smacznego jajka, rodzinnej atmosfery i odpoczynku.
Buziaki! 

Yorum Gönder

0 Yorumlar